fbpx

Kolumbia – kraj uśmiechniętych ludzi – co warto zobaczyć, koszty i plan wyjazdu.

  •  
  •  
  •  

Kolumbia to nasz kolejny cel, który udało się zrealizować w lutym 2020r. Po odwiedzeniu Panamy, Kostaryki, GwatemaliMeksyku wiedzieliśmy, że musimy wrócić w te rejony. Długo zastanawialiśmy się, czy Kolumbia to bezpieczne miejsce na rodzinny wypad, szczególnie po zobaczeniu Narcos nie byliśmy tego pewni. Poniżej przeczytacie, czy nasze obawy zostały potwierdzone!

Czy wiecie, że Kolumbia jest aż trzy razy większa od Polski? Patrząc na mapę trudno w to uwierzyć! A czy wiecie, że Bogota to najwyżej położona stolica świata? Znajduje się na poziomie 2,6 tys. m.n.p.m, co sprawia, że większy wysiłek dosłownie odbiera nam dech! To właśnie od Bogoty rozpoczęliśmy naszą przygodę, ale zacznijmy od tego, jak zorganizować podróż do Kolumbii! Wyjazd oceniamy na 3/5 w naszej subiektywnej skali trudności.

Kolumbia- kiedy jechać?

Ogólnie rzecz biorąc, najlepszym sezonem na odwiedzenie Kolumbii jest nasza zima, a więc okres od grudnia do marca. Wtedy pada najmniej, a temperatura pozwala na przyjemne zwiedzanie kraju. Pamiętajcie jednak, że z uwagi na duże różnice wysokości (szczyt Kolumbii ma ponad 5,7 tys. m n.p.m.), w zależności od miejsca, które chcecie odwiedzić temperatura może istotnie się różnić! I tak podczas, gdy nad morzem Karaibskim będzie 32 st. C, w Bogocie możecie się spodziewać 15-20 st. C.

Najgorszym okresem do odwiedzenia Kolumbii jest termin od maja do września – to pora deszczowa powodująca wzrost wilgotności do 80%-90%, co w połączeniu z wysoką temperaturą może być trudne do wytrzymania.

Loty do Kolumbii

Do Kolumbii z Polski (z przesiadką) latają linie lotnicze KLM, Airfrance czy Lufthansa. Średnia cena lotu w sezonie wynosi ok. 2,5 – 3 tys. zł za osobę dorosłą. Jeśli chcecie zaoszczędzić – proponujemy poszukać lotów z Wiednia lub Berlina, wtedy znalezienie biletu w okolicy 2,1 tys. zł nie powinno być problemem a można trafić także na cenę ok. 1,8 tys. zł.

Kolumbia – Obowiązek wizowy

W Kolumbii nie potrzebne są wizy (przy pobycie turystycznym do 90 dni).

Szczepienia i kwestie zdrowotne

Zgodnie z informacjami z Wojskowego Instytutu Medycznego (www.medycynatropikalna.pl) w Kolumbii istnieje ryzyko zarażenia się malarią. Poglądowa mapa ryzyka tej choroby znajduje się tutaj. W związku z tym zaleca się stosowanie profilaktyki antymalarycznej przy pobycie poniżej 1700 m n.p.m. Zalecane są podstawowe szczepienia podróżnicze przeciw WZW A, B, krztusiec/tężec/błonica, dur brzuszny, wścieklizna. Dodatkowo zalecane jest szczepienie przeciw żółtej gorączce (żółtej febrze). Kolumbia znajduje się w obszarze zagrożenia dengą.

Kolumbia – główne koszty

Koszty to kwestia bardzo indywidualna, zależna od wielu czynników. Ogólnie można stwierdzić, że Kolumbia należy do jednych z tańszych krajów w Amerykach, które odwiedziliśmy. Kraj jest tańszy niż np. Panama czy Kostaryka. Ceny są według nas niższe niż w Polsce. Do głównych kosztów zaliczyć można:

Ceny lotów do i wewnątrz Kolumbii

  • Lot: 2,1-2,6 tys. zł.
  • Loty wewnętrzne: w zależności od trasy, lot Bogota- Cartagena to koszt ok. 180-200 zł/osobę, lot Bogota- Pereira podobnie. Linie lotnicze w Ameryce Południowej takie jak Avianca czy Latam są bardzo dobre i godne zaufania. Z tańszych polecić możemy także easyfly. Z racji ukształtowania terenu transport drogowy jest czasochłonny, dlatego loty między miastami są dobrym i bardzo popularnym rozwiązaniem.

Ceny noclegów w Kolumbii

  • Noclegi – baza noclegowa w Kolumbii jest bogata. Możecie wybierać między sieciowymi hotelami (np. Ibis) a lokalnymi haciendami, fincami czy casami. Ceny są umiarkowane, za pokój w hotelu/fince liczyć należy ok. 100- 200 zł. Najdrożej jest na wybrzeżu, w głębi Kolumbii ceny są niższe.

Transport lokalny i jedzenie w Kolumbii

  • Poruszanie się na miejscu –  jeśli jedziecie w więcej niż 2 osoby – taksówki okażą się najlepszą opcją. Cena przejazdu jest bardzo niska, ceny kursów po mieście rzadko kiedy przekraczają 10 zł (nie licząc dojazdu z lotniska, tutaj ceny to ok 30-50 zł, w Medellin ok. 100 zł – lotnisko jest daleko od miasta). Taksówek jest bardzo dużo i łatwo je złapać (trudniej się dogadać- tylko hiszpański). W miastach istnieje także dobrze rozbudowany transport miejski: autobusy (w tym niesamowicie długie transmillenio – potrójne autobusy), w Medellin jest metro i cablecar. Pomiędzy miastami kursują wygodne autobusy dalekobieżne (kupić bilet można na angielskojęzycznej stronie redbus.com). Czas przejazdu z Pereiry do Medellin (180km) to ok. 6-8h. UWAGA: od 2020r. nie działa w Kolumbii UBER.
  • Jedzenie – bardzo dobre i bardzo tanie, szczególnie w większych miastach. Polecamy na obiad dania dnia – w cenie 11-15 zł za zestaw (Comida del dia: zupa, II danie i coś do picia), street food to pyszne empanadas (2-4 zł/szt), mnóstwo owoców (2-5 zł za kubek pełen obranych i umytych owoców), Arepas con queso (małe ryżowe placki z tartym serem za ok 3 zł/szt). Jednym słowem – raj dla smakoszy 🙂 Kuchnia kolumbijska jest smaczna, nie jest ostra, być może nie jest też tak charakterystyczna jak meksykańska, ale również bardzo dobra.

Kolumbia – inne informacje

  • Waluta to Peso Kolumbijskie (COP), w lutym 2020 kurs wymiany to 1000 COP= 1,15 zł, a więc płacimy w dziesiątach lub nawet setkach tysięcy COP, warto nauczyć się po hiszpańsku wysokich liczb!
  • Język urzędowy to hiszpański, angielski jest używany szczątkowo, głównie na wybrzeżu (Kartagena i okolice), jednak nawet tam, w wielu miejscach hiszpański będzie jedynym językiem, w którym się dogadacie. Wystarczą podstawy, Kolumbijczycy są życzliwi i wyrozumiali.
  • Wtyczki typu amerykańskiego (płaskie bolce), do tego napięcie w gniazdkach to 110 V – warto mieć przejściówkę na wtyk, nie warto brać suszarki do włosów czy czajniczka – nie będą działać zbyt szybko.

Bezpieczeństwo w Kolumbii

Temat mocno emocjonujący, jeśli chodzi o taki kraj jak Kolumbia. Wielu z nas kojarzy ją z kartelami narkotykowymi, Pablo Escobarem czy wojną domową. Te czasy już minęły i obecnie Kolumbia wchodzi na drogę stabilizacji i rozwoju – także w turystyce.

Czy w Kolumbii jest bezpiecznie? Generalnie tak. Podczas całego pobytu czuliśmy się bezpiecznie, za wyjątkiem nocnego spaceru po Medellin. O spacerze przeczytacie niżej, ale ogólnie możemy polecić ten kraj jako cel turystyczny. Ludzie są bardzo mili, pomocni, nie są nachalni. W Kolumbii jest jeszcze mało turystów innych niż latynosi, więc na pewno będziecie zauważani na ulicach, ale nie spotkaliśmy się z jakąkolwiek nieprzyjemną sytuacją w tym zakresie.

Jedno zastrzeżenie: powyższe dotyczy miejsc turystycznych, które odwiedziliśmy. MSZ na swojej stronie o Kolumbii wymienia miejsca, których powinno się unikać. MSZ pisze także o zagrożeniu bojówką ELN, co na dzień dzisiejszy jest realnym zagrożeniem. W dniu naszego wyjazdu ELN ogłosiło 3-dniową blokadę zbrojną kraju grożąc braniem na cel wszystkich, którzy będą w tym czasie odbywać podróż. Finalnie akcja miała bardzo ograniczony zasięg, ale pokazuje to, że zagrożenie nadal występuje. MSZ prowadzi system rejestracji turystów https://odyseusz.msz.gov.pl/ , wyjeżdżając do Kolumbii warto się tu zarejestrować.

No więc, jest bezpiecznie czy nie? Kolumbia robi wszystko, żeby było bezpiecznie. Dużo patroli, policji, punktów kontrolnych sprawia, że jako turyści czuliśmy się bardzo bezpiecznie. Natomiast – jak wszędzie – trzeba rozsądnie ważyć ryzyko i starannie wybierać miejsca, które chce się odwiedzić.

Kolumbia – co warto zwiedzić?

W Kolumbii spędziliśmy 2 tygodnie. Założeniem była spokojna trasa z kilkoma dniami odpoczynku na plaży. Te założenia udało się zrealizować. Poniżej nasze propozycje ciekawych miejsc, które warto wziąć pod uwagę planując podróż.

Bogota – miasto tętniące życiem!

Lecąc do Kolumbii na pewno traficie do Bogoty i to prawdopodobnie będzie wasz punkt startowy. Warto zostać tutaj dzień lub dwa, zaaklimatyzować się i poczuć to miasto.

Na pewno warto udać się do dzielnicy Candelaria – kolonialna część miasta z niską zabudową pamiętającą pierwszych osadników. Na głównej ulicy (Carrera 7) toczy się życie kulturalno – kulinarne. Spotkać tu można muzyków, performerów, sprzedawców street foodu. Ulica ta łączy ważne miejsca w Bogocie – muzeum złota i główny plac (Plaza Bolivar) z posadowioną na nim katedrą. Jeśli chcecie odpocząć od stołecznego gwaru, możecie zboczyć w którąś z uliczek i pospacerować wśród zdobionych różnokolorowych kamieniczek z kolorowymi drzwiami lub przysiąść na kawie w jednej z tutejszych restauracji.

Bogotę można podziwiać także z góry Monserate. Wjeżdża tam kolejka (uwaga, jest to 3,2 tys. m.n.p.m. powietrze jest już dość rzadkie). Z góry roztacza się widok na całe miasto, znajduje się tu też duży kościół oraz bardzo fajny targ z pamiątkami i lokalnym jedzeniem. Uwaga: do kolejki w sezonie trzeba postać w kolejce ok 1,5-2h. To samo jeśli chcecie zjechać na dół(cena ok 13 zł w jedną stronę, więcej informacji tutaj) . Można oczywiście wejść i zejść. Trasa jest dość stroma i w sezonie bardzo zatłoczona. Wejście zajmie ok. 1,5h -2h a zejście ok 40min-1h.

Salento – must see Kolumbii!

Gdybyśmy mieli wybrać najbardziej klimatyczne miejsce w Kolumbii, byłoby to Salento. Jego piękno zniewala, wygląda jak z bajki. Aby się tu dostać wsiądźcie w samolot do Pereiry lub Armenii a stamtąd weźcie autobus. Po około godzinie jazdy jesteście w Salento – sercu Kolumbii! Samo miasteczko zbudowane na planie kwadratu zwiedza się łatwo. Ma piękny ryneczek z knajpkami i sklepikami na którym stoją lokalne taksówki – jeepy willys. Miasteczko charakteryzuje się niesamowitą kolorystyką i wzornictwem, wąskimi brukowanymi uliczkami z wszędobylskimi sklepikami z kawą i rzemiosłem.Miasteczko jest piękne za dnia i w nocy, warto tu spędzić dobrych kilka godzin.

Jak już zachwycicie się kolorowym Salento, wsiądźcie w Willysa i pojedźcie na jedną z wielu plantacji kawy działających w okolicy. My polecamy El Ocaso ( https://www.fincaelocasosalento.com/web2/en/ ), ale wybór jest ogromny. 2-3 godzinny tour po plantacji to koszt ok 25 zł, do wyboru przewodnik po hiszpańsku lub angielsku.

Vale de Cocora

Zarezerwujcie sobie też co najmniej pół dnia na prawdziwą atrakcję – Dolinę palm woskowych, która znajduje się ok. 30 min. jazdy Willysem od Salento. Poza wysokimi palmami zobaczycie piękne widoki, pooddychacie krystalicznie czystym powietrzem a być może skusicie się na treking w siodle na końskim grzbiecie. Miejsce warte odwiedzenia. Najkrótsza trasa to ok. 1,5h piechotą (jest trochę podejść, ale trasa dla każdego), dłuższa trasa to ok. 6h, sporo trudniejsza.

Z Salento pojechaliśmy autobusem do Pereiry a następnie do Medellin. Droga zajęła nam cały dzień. Za to autobus był luksusowy 🙂 Firma obsługująca tą trasę to flota occidental, bilety w cenie ok. 50 zł/os. Jeśli nie chcecie kupować biletów na stronie hiszpańskojęzycznej, możecie skorzystać też z redbus.com albo po prostu podejść na dworzec dzień wcześniej i kupić bezpośrednio bilety.

Medellin – miasto z trudną historią

Kiedyś miasto Pablo Escobara, dziś duża metropolia próbująca uciec od tego, co minęło. W Medellin warto zobaczyć Komunę 13 – dawną dzielnicę biedy, najniebezpieczniejszą dzielnicę świata(!!!), dziś stanowiącą wzorowy model reintegracji ze społeczeństwem. Warto ją zwiedzić, aby posłuchać o wojnach gangów, wykluczeniu społecznym i trudach ponownej integracji ze społeczeństwem, w której kluczową rolę odegrały….ruchome schody i kolejka górska! Ich instalacja pozwoliła na lepszą komunikację ludzi z dzielnicy 13 z centrum Medellin, co pozwoliło im podjąć pracę i wyjść z błędnego kręgu biedy i przemocy.

Comuna 13

Dzielnicę można zwiedzać samemu lub z przewodnikiem – bardzo popularne są darmowe wycieczki oferowane przez lokalnych mieszkańców. Płacicie tyle, ile uznacie za stosowne. My skorzystaliśmy z Zippy tour (https://www.freetour.com/medellin/zippy-tour-comuna-13 ), ale wystarczy podjechać pod stację metra San Javier i na pewno uda wam się znaleźć przewodnika. Wycieczka daje do myślenia, pokazuje jak trudne może być życie w zapomnianych przez świat rejonach. Pokazuje też, że nigdy nie jest za późno, żeby przywrócić mieszkańców do życia w mieście. Szczerze polecamy!

Medellin to także znany nie tylko w Kolumbii artysta Fernando Botero. Jego rzeźby wystawione są na głównym placu (Plaza Botero) i można je zobaczyć zupełnie z bliska. Sam plac poza rzeźbami nie wzbudza większych emocji. Byliśmy tam dwa razy, raz wieczorem, ok. 20.00. Wtedy też był to jedyny moment w którym zaczęliśmy myśleć o bezpieczeństwie. W zasadzie to nic wielkiego się nie stało, jednak gdzieś zachwiany został nasz komfort.

Najpierw taksówkarz wioząc nas na plac ostrzegł nas, żeby przypadkiem nie opuszczać placu, bo sam plac jest ok, ale wokół może być niebezpiecznie. Ok, tak też zrobiliśmy. W sklepie z pamiątkami podszedł do nas sprzedawca i sam od siebie ostrzegł, żeby po placu nie chodzić z aparatem na szyi, bo może zostać skradziony. Zdecydowaliśmy się więc wrócić do hotelu (i tak wszystko już zamykali). Idąc w kierunku postoju taksówek musieliśmy opuścić plac, od razu podszedł do nas policjant i uprzejmie zapytał gdzie to idziemy. Gdy usłyszał, że własnie chcemy wracać do domu odprowadził nas pod same taksówki i stał póki nie odjechaliśmy. Na plac wróciliśmy kolejnego dnia, gdy było jasno. Plac zupełnie nie przypominał tego wieczorową porą. Było gwarno, radośnie i bezpiecznie.

Guatape

Będąc w Medellin warto podjechać do Guatape – miejscowości ok. 2h drogi od miasta, która słynie z pięknych jezior oraz wielkiej skały na którą można się wspiąć po ok. 700 schodach i z niej podziwiać widok na okolicę. Poza skałą (El Penon de Guatape) idźcie koniecznie na starówkę miasta – jest przepiękna! Do tego, jeśli znajdziecie czas można przepłynąć się łódką po jeziorku i zobaczyć dawne posiadłości Pablo Escobara czy znanych piłkarzy. Guatape jest bardzo ładnym miejscem, wartym odwiedzenia. Na pewno będąc w Medellin warto tutaj przyjechać. Do Guatape dojedziecie bezpośrednim autobusem z dworca północnego w Medellin, autobusy jeżdżą co ok. 15 minut i kosztują ok. 15 zł w jedną stronę.

Z Medellin polecieliśmy samolotem do Kartageny nad Morzem Karaibskim. Lotnisko w Medellin – Jose Maria Cordova (MDE)jest daleko od miasta. Uwzględnijcie czas na dotarcie do niego w Waszych planach. Zwróćcie też uwagę, że część tanich linii lotniczych odlatywać może z malutkiego lotniska w centrum miasta Medellin – Olaya Herrera.

Cartagena de Indias – perła Morza Karaibskiego

Cartagena de Indias to obecnie nadmorski kurort z piękną plażą Playa Blanca (plaża dość zatłoczona i daleko od centrum, ale warto ją odwiedzić!) i jeszcze piękniejszą starówką otoczoną niesamowitymi fortyfikacjami obronnymi. W mieście czuć nadmorski, lekko leniwy klimat sprzyjający wypoczynkowi. Starówka pełna jest małych sklepików, wąskich uliczek, placyków z restauracjami serwującymi owoce morza. Miejsce bardzo przyjemne. Minusem jest większa niż w pozostałych rejonach liczba turystów – miasto znajduje się na trasie statków wycieczkowych. Pociąga to także wyższe ceny niż w pozostałych odwiedzonych przez nas miejscach, ale nadal są one akceptowalne. Atrakcją są mury obronne, które można zwiedzać, kolonialna zabudowa, zamek San Felipe a także…lekcje salsy, które pozwolą nam poczuć latynoamerykański klimat!

Bombowy wypoczynek na Tierra Bomba!!

Jeśli szukacie odrobiny spokoju po intensywnym zwiedzaniu, wyspy niedaleko Kartageny mają sporo do zaoferowania. Możecie wybierać pomiędzy San Andres (dość daleko, ale podobno piękne), wyspami z archipelagu San Bernardo (np. Isla Mucura) lub jeśli (tak jak my) nie macie za dużo czasu – czymś bliżej Kartageny. My wybraliśmy Isla de Tierra Bomba a na niej Hotel Fenix Beach. Wyspa z widokiem na port w Kartagenie, tak na prawdę poza naszym hotelem w pobliżu było tylko kilka domków lokalsów, ale za to było słońce, plaża i basen 🙂 Wyspa malutka, praktycznie wyłącznie na leżenie na plaży i odpoczynek. Dobrym urozmaiceniem jest wynajęcie łódki i popłynięcie na okoliczne wyspy – Rosario, Cholon czy na plażę Playa Blanca. Jednocześnie dla osób nie lubiących bujania na falach nie będzie to dobry pomysł – płyniecie na otwartym morzu małą łódką, będzie kołysać.

Zaletą wyspy (poza fajną Fenix Beach) jest bliskość Kartageny – płyniecie tylko 10 min w jedną stronę na spokojnych wodach. To duża zaleta w porównaniu np do Isla Mucura – tutaj transport trwa zdecydowanie dłużej na otwartym morzu.

Po 4 dniach odpoczynku ruszyliśmy w drogę powrotną do domu.

Podsumowanie

Kolumbię będziemy wspominać bardzo dobrze! Trasa była prosta, spokojnie do zrobienia w 2 tygodnie, w tym spora część wyjazdu była wypoczynkowa.

Kolumbia zachwyciła nas swoimi kolorami, przyjemnym klimatem, otwartymi ludźmi i przepysznymi owocami.

Minusy? Górzysty teren wymusza podróże samolotem między miastami, ale na szczęście bilety nie są drogie. Bezpieczeństwo to kwestia dyskusyjna. W miejscach turystycznych jest na prawdę bezpiecznie, ale wyjeżdżając poza wytyczony szlak sytuacja może się zmienić.

Kolumbię możemy polecić każdemu, kto chciałby poznać smak Ameryki Południowej!

Chcesz być na bieżąco z najnowszymi wpisami i relacjami z podróży? Nic prostszego, polub nas na https://www.facebook.com/byledowakacjiblog/ i na https://www.instagram.com/byle_do_wakacji/, Zapraszamy!

  1. Michał says:

    Mam nadzieję, że w koncu mój cel wakacyjnej podrózy będzie zlokalizowany poza Europą i uda mi się do niego dotrzeć 🙂 Kolumbia chyba Polakom kojarzy się z Narcos a to na prawdę piękny kraj, co ten blog pokazuje wyraźnie 🙂

    • ByleDoWakacji says:

      Michał poza Europą jest mnóstwo pieknych, bezpiecznych i łatwych do odwiedzenia miejsc! Jak tylko skończy się pandemia kupuj bilet i w drogę!! Jeśli szukasz inspiracji, napisz do nas, pomożemy wybrać to pierwsze miejsce poza Starym Kontynentem. Powodzenia!

Zostaw komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany.

You may use these HTML tags and attributes:

<a href="" title=""> <abbr title=""> <acronym title=""> <b> <blockquote cite=""> <cite> <code> <del datetime=""> <em> <i> <q cite=""> <s> <strike> <strong>

Witryna wykorzystuje Akismet, aby ograniczyć spam. Dowiedz się więcej jak przetwarzane są dane komentarzy.